Kilka słów tytułem wstępu 

Podejmując kilka lat temu pracę jako instruktor jazdy konnej i hipoterapeuta (choć wszystkie edytory tekstu z uporem twierdzą, że jestem hipnoterapeutą…) nie sądziłam, że na dobre zwiążę z tym fachem swoje życie. Z perspektywy czasu mogę z całą pewnością stwierdzić, że była to wyborna decyzja. Praca z dziećmi, z końmi, w kontakcie z naturą, wśród wielu niezwykłych osób, dała mi możliwość rozwijania mych pasji na co dzień. Niewiele osób ma tyle szczęścia. O rozszerzeniu swej działalności myślałam już od dłuższego czasu. Wreszcie zebrałam w sobie odwagę i podjęłam ryzyko realizacji własnej wizji ośrodka rehabilitacyjnego. Droga przede mną zapewne długa i wyboista, ale już dziś zapraszam wszystkich do magicznego świata koni, niezwykłych przyjaźni i niezapomnianych chwil.